jasiek malarz pokojowy / koncertowy II

by janusz reichel

/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

    Album zawiera dodatkowo:
    1. Wirtualny CD "koncertowy II" z nagraniem koncertu, który odbył się w Lipsku w 2002 roku. To dodatkowe 14 piosenek czyli dodatkowe ponad 50 minut muzyki.
    2. Plik graficzny z tyłem okładki na CD
    3. Zeskanowany oryginał okładki kasety magnetofonowej „jasiek malarz pokojowy” (QQRYQ Productions, QQP 082, Warszawa 1997)
    4. Plik tekstowy z recenzjami albumu „jasiek malarz pokojowy” z lat 1998-1999
    5. Plik z 13 plakatami z koncertów z lat 90-tych w rozdzielczości sieciowej
    Bonus items:
    1. Virtual CD "koncertowy II" (14 songs live from 2002; over 50 min of music)
    2. Backcover of the CD
    3. Scan of the original cover of the cassette from QQRYQ Productions, QQP 082, Warszawa 1997
    4. Text file (PL) with reviews from music press (1998-1999)
    5. File with 13 concert posters from 90-ties (in web resolution).
    ... more

      31 PLN  or more

     

1.
2.
03:09
3.
4.
01:43
5.
04:08
6.
7.
03:22
8.
05:31
9.
02:24
10.
03:10
11.

about

Album janusza reichela "jasiek malarz pokojowy" pojawia się po raz pierwszy w wersji cyfrowej - wydanie cyfrowe tym różni się od pierwowzoru, że zawiera dwa wirtualne CD.
Pierwszy cyfrowy krążek zawiera oryginalny materiał z kasety "jasiek malarz pokojowy" wydanej w 1997 roku przez QQRYQ Productions. Druga płyta "Koncertowy II" zawiera materiał z koncertu, który odbył się w 2002 roku w Lipsku. Splot niekorzystnych okoliczności spowodował, że nie mogliście tej płyty posłuchać już w 2003 roku.
Patronem albumu jest kampania „Muzyka przeciwko rasizmowi”

The album contains songs from janusz reichel’s cassette titled "jasiek malarz pokojowy" published first time in 1997 by QQRYQ Productions. This digital version of the album has a bonus: a virtual CD with songs recorded live in Lipsko in 2002 during a solo performance. Unfortunately this record planned for 2003 was not previously released.
Lyrics are in Polish.
"Music against racism" campaign is the patron of this album.

credits

released December 22, 2016

tags

license

all rights reserved

about

janusz reichel Poland

[ENG] janusz reichel first appeared in newwave and punk bands (eg. ZiMA). Since 1991 he performs usually alone. To his minimal compositions he writes socially and politically engaged lyrics. Proud amateur:-)
[PL] janusz grał w zespołach newwave i punk (ZiMA). Obecnie występuje zwykle sam. Do swoich minimalnych kompozycji pisze zaangażowane społecznie i politycznie teksty. Zdeklarowany amator:-)
... more

contact / help

Contact janusz reichel

Streaming and
Download help

Track Name: Wolnym krokiem
wolnym krokiem

idę wolnym krokiem po ulicy w moim mieście
autobusy a w nich ludzie zamknięci
mijam przechodniów i patrole policji
obojętność jest tym co nas łączy

gdy nie ma wypadków ulica jest spokojna
czasem tylko pijak mnie zaczepi
dlaczego życzliwość tak często jest podstępem
miasto to zbiorowa pustelnia

na każdym kroku potykam się o wrogość
za którą ludzie kryją przerażenie
i kiedy patrzą na mnie gdy pytam o cokolwiek
w ich oczach pełnych strachu widzę siebie

przez okno ulica wygląda absurdalnie
tłum niemo obnosi swoje twarze
niezaspokojony głód zamienia się w twórczość
lub staje się zwykłą agresją

wtedy boję się ciemności i uciekam od najbliższych
z tej oazy nadmiernej dobroci
możesz znaleźć mnie z barze przy herbacie lub piwie
gdy przyglądam się twarzom innych ludzi

na każdym kroku potykam się o wrogość
za którą ludzie kryją przerażenie
i kiedy patrzą na mnie gdy pytam o cokolwiek
w ich oczach pełnych strachu widzę siebie
Track Name: Kibice
kibice

idzie kibic na mecz piłkarski
na szyi ma szalik w kolorowe paski
i najbardziej to - to mu się podoba
jak faceci biegają i kopią się po nogach

idą kibice lubią zadymy
robią zadymy ci z przeciwnej drużyny
tak trudno znaleźć tego kto jest winny
to nie biłem ja to bili inni

idzie kibic na mecz bokserski
bardzo lubi patrzeć na zaciśnięte pięści
i najbardziej to - to mu się podoba
jak faceci w ringu skaczą i biją się po głowach

nie wiem jak rozumieć takie słowa
że sport uszlachetnia i jest życia szkołą
że jednoczy walczących ze sobą zawodników
kiedy widzę jak człowiek umiera na ringu
Track Name: Jasiek Malarz Pokojowy
jasiek malarz pokojowy

jasiek miał na imię ojciec z matką dali
już tak lat dwadzieścia na niego wołali
malarz stąd się wzięło że malował ściany
odkąd farby dotknął poczuł powołanie
jasiek malarz pokojowy bo nie lubi wojny
mówili koledzy gdy zdobił domów fronty
jaśka szablon ulubiony "wychowanie - nie dla wojny"
obok dziecko z karabinem "tata tata już nie żyjesz"

jasiek malarz serce czułe na ludzką głupotę
stać nie może obojętnie gdy widzi idiotyzm
gdy ujrzał na ścianie napis "biała siła"
sprajem przy nim pomajstrował wyszło "biała kiła"
bo jasiek malarz prosty z niego chłopak
długo nie potrafi znieść napisu przygłupa

jak coś wesołego na murze zmajstruje
zaraz ktoś się znajdzie co mu zamaluje
a kiedy faszyści na murach się plenią
to nie zmaże nikt napisu nawet nocą ciemną
myśli jasiek malarz że musi być kiepsko
w kraju który przeszedł hitlerowskie piekło
gdy się toleruje treści faszystowskie
na murach w gazetach w kazaniach i w książce

jasiek malarz serce czułe na ludzką głupotę
stać nie może obojętnie gdy widzi idiotyzm
gdy ujrzał na ścianie napis "biała siła"
sprajem przy nim pomajstrował wyszło "biała kiła"
bo jasiek malarz prosty z niego chłopak
długo nie potrafi znieść napisu przygłupa
Track Name: zapoRap
zapoRAP

ja wiem protestujecie przeciwko zaporze
wiem wiem chcecie chronić chronić przyrodę
ja widziałem was w górach nad jeziorem
sracie gdzie popadnie śmieci wyrzucacie

ja nie chcę także sprzeciwiam się zaporze
i chcę żeby żeby czyste było morze
gdy chodzę z tobą po równinach i górach
chcę po trawie deptać nie deptać po gównach

ja wiem ty chcesz chronić przyrodę
i pilnować tych co jej wchodzą w drogę
oprócz tego że innych śledzisz kroki
to pamiętaj patrz patrz pod swoje nogi

to pamiętaj patrz patrz pod swoje nogi
to pamiętaj patrz patrz na swoje nogi
Track Name: Wykaz
wykaz

Joannę zgwałcili gdy miała lat dwanaście
Kasię gdy miała sześć dwa lata później Basię
matka pijana weszła do pokoju
rób co ci wujek każe i nie krzycz bo ci wleję
Krystynę lat trzydzieści zaczepili w parku
a Anię na oczach ludzi zabrał gość z przystanku
nie pomogły krzyki ani szarpanina
ludzie swoje mają sprawy co tam dziewczyna


Anita chociaż stara także gwałt przeżyła
mniej szczęścia miała Zosia słabego serca była
Marysię lat dwadzieścia na zmianę dwóch gwałciło
schowała się do szafy tydzień nie wychodziła
dopiero ją na stancji znaleźli dziadek z babcią
oboje mieli sen o kulach przeszli miasto
odkryli w stosie koszul swą nieprzytomną wnuczkę
choć w pierwszej chwili razem myśleli że staruszkę

żołnierze wyszli z koszar i zdrowo popili
ruszyli na miasto i Jadzię zgwałcili
straciła czucie kończyn przy piątym wojaku
sąd jakoś na mundury nie znalazł paragrafów
po pierwszym piekle długie piekło procesu
mówić o tym wszystkim aż do tylu osób
nie dałaby rady gdyby mąż nie pomógł
a przecież zaraz po tym bała się wyjść z domu

Julia do dzisiaj boi się każdego
kupiła więc pistolet i psa obronnego
Ilona zaś się brzydzi dotyku mężczyzny
więc kocha się z Alicją to nie porusza blizn
do Magdy nikt nie miał na studiach dostępu
by zwabić na prywatkę użyli podstępu
potem do pokoju stanęła kolejka
ten pierwszy ją ocalił gdy mu całą noc przyrzekła

lecz Lidki niestety kolejarz nie minął
ośmiu przyszłym magistrom coś po wódce odbiło
Andrzeja co chciał pomóc trzymali za drzwiami
niechaj zadrży świat przed ekonomistami
Andrzej krzyczał aż ochrypł i w bezsilnej złości
bił pięściami w drzwi aż było widać kości
ja was kurwa zabiję krzyczał znam wasze nazwiska
i żeby nie zapomnieć zaraz zrobię wykaz

wykaz jednego po drugim
wykastruję jednego po drugim
Track Name: Śpiący rycerze
śpiący rycerze

śpiących rycerzy trzeba obudzić
niech wstaną czas na ich wartę
muszą usłyszeć że gra pobudka
bo moje dzieci urodzą się martwe

tak bardzo chciałbym wziąć cię za miasto
i tam popatrzeć jak pracują drwale
jak pod ich dłońmi i siekierami
ginie to co było trwałe

śpiący rycerze jak góra wielcy
śpieszcie na odsiecz oblężonym
najezdne wojska palą nam w gardłach
gotują serca i gwałcą żony

tak bardzo chciałbym wziąć cię za miasto
by tam przeczekać aż przejdą burze
i ujrzeć małe w świetle błyskawic
to co wyglądało duże

śpiących rycerzy trzeba nakarmić
i trzeba napoić sen o nich
tak bardzo chciałbym wziąć cię za miasto
ale ty mnie i moich snów się boisz
Track Name: Oczekiwanie
oczekiwanie na przyjazną dłoń i dobre słowo

nie czekaj nie czekaj ani chwili
to co może się stać
może się stać teraz
wyciągnij do mnie dłoń
na pewno jej nie odtrącę
wyciągnij do mnie ją
tak tego chcę

nie zwlekaj nie zwlekaj ani chwili
nie zwlekaj - ja czekam

powiedz już nie duś w sobie słów
to co możesz powiedzieć
powiedz mi już teraz
dobrym słowem się podziel
na pewno go nie odtrącę
dobre słowo mi powiedz
tak tego chcę

nie zwlekaj nie zwlekaj ani chwili
nie zwlekaj - ja czekam
Track Name: O miłości
o miłości

to co może dać ci miłość
którą z siebie dajesz innym
to co może dać ci miłość
nie odbierze ci nikt
nie odbierze ci nigdy

miłość może dać ci mądrość
albo pomóc ci oszaleć
miłość może dać ci wolność
którą przecież tak trudno
ot tak po prostu znaleźć

miłość może cię uskrzydlić
i wysoko będziesz latać
miłość może cię usidlić
z twojej wolnej woli
będzie tylko miazga

to co może dać ci miłość
którą z siebie dajesz innym
to co może dać ci miłość
nie odbierze ci nikt
nie odbierze ci nigdy
Track Name: Wrzesień
wrzesień

czasem rzeczy dzieją się same
i nic nie poradzisz
miłość też może skaleczyć
albo zabić
lepiej do środka nie zaglądaj
jest tam coś czego nie zrozumiesz
a co może cię przerazić
bo jest duże

gdy jem bułkę na śniadanie
pod drzwiami właśnie przechodzi zbawienie
wiara nie zawsze leczy
a zamiast daje znieczulenie
pod dachem żyją wszystkie strachy
zebrane w drodze i tez z początku świata
i każdy ma na ciebie haczyk
i rysuje nim meble

ktoś kto zostawił ślady na podłodze
nawet się dobrze nie przedstawił
zjadł z lodówki trochę zaufania
nadzieję zostawił
jest w domu w kącie miękki tapczan
kamera często to miejsce omija
tutaj się rodzi to co trochę gmatwa
i trochę rozwija
Track Name: Kruchy
kruchy

delikatnie proszę moje serce otwarte
mój aparat czuciowy jest pozbawiony skóry
jeśli na mnie chcesz testować nową operację
wiedz że mnie nie da się znieczulić
bądź dbała proszę ja też jestem kruchy

wiesz przeszedłem solidną szkołę
twarda stal nieraz kroiła kamień
a czasem szybciej odrastałem
niż lizałem się ze zranień
powiem ci teraz żyj uważnie
odebrany łące kwiat umiera niepotrzebnie
jak małe istnienie pod zbyt siebie pewnym butem
a jednak można iść przez życie nie siejąc krzywdy
pamiętaj bądź dbała ja też jestem kruchy

jestem czuły na każde poruszenie wszechświata
a twój nieuważny krok niepilnowane słowo
zmieniają tory planet drga nieruchoma dotąd skała
spokojna tafla wód zamienia się w fale
bądź delikatna patrz jak łatwo mnie złamać

dotknij mnie poczuj z jak kruchego ja jestem tworzywa
Track Name: Tylko na chwilę
tylko na chwilę

tu przychodzimy tylko na chwilę
stąd odchodzimy tylko na chwilę

wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę

na świat przychodzimy tylko na chwilę
świat opuszczamy tylko na chwilę

wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę

tu nienawidzimy lecz tylko przez chwilę
tutaj kochamy niestety przez chwilę

wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę

tu przychodzimy tylko na chwilę
stąd odchodzimy tylko na chwilę

wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę
wszędzie jesteśmy tylko na chwilę